Portal FCKP
ForumProfilPomocSzukajUżytkownicyGrupyStatystykiAlbumDownload

Strona Główna Forum FCKP
Forum Dyskusyjne Fiat Coupe Klub Polska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
elfie 20VT Sprint Blue
Autor Wiadomość
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-04-28, 2:59 pm   elfie 20VT Sprint Blue

Ahoj,

jako, że nie jest to mój pierwszy projekt (w tym momencie trzeci), choć zapewne ostatni przed przerwą (bo czasem w życiu od wszystkiego trzeba chwilę odpocząć), postanowiłem spisać dla siebie i dla potomnych całą historię, którą zamierzam od czasu do czasu uzupełniać - nawet dla zmotoryzowanych znajomych z zewnątrz forum, którzy tutaj zajrzą, bo to jednak jest najodpowiedniejsze miejsce na prowadzenie takiego pamiętniczka :)

Wsłuchując się od czasu do czasu na YT pięknej pracy uturbionego R5, Coupe kupiłem w październiku 2015 w miejscowości Zawady koło Rawicza. Generalnie nie planowałem tego zakupu ani trochę - po prostu któregoś dnia wszedłem na OLX, zobaczyłem ogłoszenie i stwierdziłem, że jadę sobie obejrzeć, bo co mi w końcu szkodzi. Cena była śmieszna (w zasadzie gdy popatrzyłem po internetach, była to cena praktycznie samego wyremontowanego silnika), ale też auto wymagające wkładu. Jedyne czego oczekiwałem od tego Coupe to aby było dość kompletne, miało sprawny silnik z osprzętem, nie waliło na każdej dziurze i nie rdzewiało - resztę można zrobić. Silnik też w zasadzie można zrobić, ale powiedzmy, że mi się już nie chce bawić w takie rzeczy :-D Auto obejrzałem, wróciłem do domu, policzyłem pieniążki i zdecydowałem się na krok pt. "a, spróbujemy coś z tego zrobić". Auto sprzedawane było samo lub z resztkami bliźniaka tego samego koloru, jednak z kierownicą po złej stronie - zdecydowałem się nie brać tego drugiego nawet na części jako, że najzwyczajniej w świecie nie miałbym gdzie tego postawić, gdyż Coupe miało stać się 3 autem w domu.
W dniu zakupu wyglądało w ten sposób:



Z tego miejsca pytanie: czy ktoś zna ten samochód? W dowodzie ma maaasę właścicieli (ja jestem 6 albo 8) - przyjechał bodajże w 2002 i dopiero u 3 właściciela zagrzał na dłużej (chyba 6 albo 8 lat) po czym znów rozpoczął poszukiwania odpowiedniej osoby.

Co było zrobione:
* regenerowane kompleksowo turbo u Erniego z większym o kołem kompresji (bodajże 2 stopnie - tak, jak pierwsza, testowa turbina robiona u Erniego przez któregoś z klubowiczów)
* oryginalny Novitec
* cat-back (od samego down-pipe), który przyjechał z UK - mały magnaflow + sporawy tłumik końcowy Remus
* sprzęgło ze 156 GTA
* generalny remont silnika, zalany VR1
* skórzana, beżowa/bananowa tapicerka z anglika (fotele + boczki + kanapa)
* BOV ProPerfekt
* boost autogaugan (tak, prawdziwy autogaugan - strasznie cienkie mają te wskaźniki)
* zakonserwowane całe podwozie (i nie tylko!) barankiem
* nowe klocki przód
* stożek (o ile stożek na końcu seryjnego dolotu można nazwać 'zrobieniem' czegoś...)

Szacunkowo ok. 240KM, pracuje równo, pali od strzała. Jednak czego się spodziewać w cenie silnika? :-)
Co wymagało pracy:
* zamek klapy był zblokowany
* brak osłonki metalowej zamka kierowcy
* lipnie przyciemnione lampy tylne do wyczyszczenia
* uciekający prąd
* tylny zderzak klejony
* przedni zderzak klejony i wymagający klejenia
* pofalowana maska, która została zniszczona po remoncie przy jeździe testowej - zwyczajnie nie została przykręcona
* zniszczone słupki pod maską od montażu zniszczonej maski (zdarty lakier, wgniotki)
* zwichrowane tarcze przód
* opony rocznik 2004 nie pasujące rozmiarem (tarły) z czego tył jeszcze większy od przodu...
* podniszczony fotel pasażera (ex kierowcy)
* słabo działające silniczki szyb, zwłaszcza pasażera (nie daje sobie rady z podniesieniem szyby)
* nie działający spryskiwacz tylnej wycieraczki
* nie działa zegar temperatury oleju - tylko przy postoju podnosi się wskazówka lekko do góry
* nie działa zegar temperatury wody
i generalnie trochę syf w środku :P Nawet nie tyle, co śmieci, tylko po prostu wszystko brudne.

Wynegocjowałem ze sprzedającym możliwość przełożenia sobie niektórych gratów w stanie lepszym z bliźniaka i tuż po wystawieniu Coupe z obory przystąpiliśmy z kolegą, korzystając z uroków i zapachów wsi do roboty mając do dyspozycji jedną, małą skrzyneczkę narzędzi i sporo chęci. Zabawa trwała prawie 6 godzin, a ja przy okazji nabawiłem się tygodniowego L4 - WORTH.
Od razu przeszczepiliśmy:

* zderzak tył, co prawda wymagający malowania
* zderzak przód, też wymagający malowania
* wypłowiałą maskę z miejscową rudą, ale przynajmniej nie kompletnie pofalowaną.
* zamek bagażnika
* dwie lampy tylne
* zegarek w tunelu środkowym

Myślałem jeszcze nad wzięciem rarytasu pt. szyberdach, ale wycieńczony i o suchym pysku, głodny - zrezygnowałem. Była próba demontażu zamków drzwi, których jako niedoszły posiadacz Coupe zwyczajnie nie potrafiłem zdemontować. Wziąłem oryginalną obudowę filtra powietrza, wrzuciłem do bagażnika i odjazd.
Pierwsza prosta, mokro... no, zachowanie ciekawe - prawie odbiłem się od lewego krawężnika. Więcej nie szarżowałem ze względu na niewyważone opony i te przednie tarcze... I tak, jadąc 100, max 110km/h toczyłem się wesoło chyba ze 300km. Co więcej: w rytmie pięknego disco polo z ledwie grających głośników, bo żadna stacja radiowa nie chciała odbierać.
Po dojechaniu wyważyłem koła (dwie opony wymieniłem na jakieś bieżnikowane, które gdzieś tam kiedyś dostałem za darmo - traf chciał, że pasowały rozmiarem), wymontowałem potargany fotel, wymyłem i zakupiłem pokrowiec po czym auto stanęło na 4 miesiące - niestety pod chmurą, ale budowa wiaty (na garaż nie mogę sobie pozwolić) już jest na etapie realizacji.

Fotel jeszcze w 2015 wywiozłem do Krakowa do przyjaciela, który miał się nim w wolnej chwili zająć - sam zaś zacząłem kolekcjonować jakieś pomniejsze graty. Na pierwszy rzut poszły przypadkowo trafione na Allegro oryginalne, pływające tarcze Brembo z zestawu SS do Fiata 500. Cenowo wyszły mnie tyle, co komplet EBC TurboGroove, a micha ucieszona - w końcu nawet jeżeli nie zdecyduje się założyć, to na eBayu chodzą 3x drożej 8)
Ostatecznie padła decyzja, że jednak lądują w Coupe, a ja hamulców nie będę zwiększał - to co jest musi wystarczyć, a źle nie jest.



Następnie przyszła pora na kilka innych rzeczy:
* tarcze tył - chciałem niedrogo, a ładnie, więc postawiłem na posiadane już wcześniej na tyle Mikoda GT. Nie są to tarcze jakiejś niesamowitej jakości, ale w końcu produkt Polski - na tył więc wystarczą.
* nowe przewody hamulcowe w stalowym oplocie - PizzaBrakes, jako, że oryginalnie ktoś zastąpił niektóre elementy przewodów gumowych przewodami miedzianymi... Gdy to zobaczyłem, przeżegnałem się, że udało mi się dojechać do domu w 1 kawałku.
* wewnętrzna antena, gdyż okazało się, że Coupe nie ma żadnej - postawiłem na Sunker W3.
* 1L VR1 na dolewkę
* wycieraczki przód typu flat, hybrydowa wycieraczka na tył
* migacze boczne typu clear - obecne diodowe rozwiązanie... ach, szkoda gadać.
* moduł świateł dziennych DRL02
* filtr kabinowy
* nowy termostat
* nowe siłowniki maski

Trzeba było wziąć się zatem za wymianę tego wszystkiego. Zaprowadziłem auto do mojego wujka-mechanika i... zdecydowałem, że to był ostatni raz, kiedy robił coś przy tym samochodzie. Zrobione zostało:
* wymiana przewodów hamulcowych
* wymiana tarcz, klocki były w stanie bardzo dobrym z przodu (ok 20% zużycia) i dobrym z tyłu (około 40-50% zużycia)
* wymiana filtra kabinowego
* wymiana termostatu - wow, zaczęła działać temperatura wody! tylko czy oby nie jest za niska?
* wymiana niedziałającej żarówki w oświetleniu zegarów
* naprawa niedziałającego zegarka w kabinie
* naprawa spryskiwacza tylnego (odpięta rurka przy podszybiu)
* naprawa oświetlenia tablicy rejestracyjnej
* spasowanie zderzaka tylnego
* spasowanie maski
* wymiana płynu wspomagania jako, że układ strasznie hałasował
* przy okazji wymiana całego płynu hamulcowego
* przeróbka instalacji radiowej tak, aby radio działało wyłącznie po stacyjce wraz z podpięciem zasilania do nowej anteny
* instalacja anteny wewnętrznej
* sprawdzenie całego zawieszenia
* wymiana siłowników maski

Niestety nie wszyscy są stworzeni do pracy przy delikatnych autach.
Auto wróciło, pojawiły się nowe problemy:
* niedociskające, wymagające regeneracji zaciski tylne
* pęknięte podszybie przy jednym z wkrętów - ach, te wujki.
* lata konsola środkowa - ach, te wujki^2.
* w dłoniach pękł mi jeden z króćców wychodzących z pompki spryskiwaczy - na szczęście nie wujki.
* okazało się, że brakuje mi od początku obejmy akumulatora przez co ten wesolutko sobie hopsa na każdej dziurze - rewelacja
* nie działa klimatyzacja
* strzela jeden z przegubów
* dalej ucieka prąd...

Postawiłem więc na zmianę akumulatora - może ten jest już zmęczony, skoro i opony mają 12 lat? Wybór padł na akumulator marki Banner model PowerBull 62Ah 540A. Przy okazji odpiąłem alarm, gdyż od początku było podejrzenie, że to może być też jego wina.
Zająłem się kolekcjonowałem kolejnych części:
* felgi Toora Michael Schumacher edition, tzw. skorpiony ze Stilo Abartha - 17 cali 7J ET 41.
* opony... i tutaj zwątpiłem. Według forum i kalkulatora, najlepiej pasowałyby 225/40 - 215 jest już wąsko, przy profilu 40 nisko, a 45 już trze. 245/35? Dla mnie odpada przy feldze 7 calowej. Wybrałem więc 235/40 jako, że wiele forumowiczów potwierdziło, iż nie trą. Długo szukałem kompletu, ostatecznie z przodu wylądowały nowe Barum Bravuris 2 jedna z 2013 druga z 2014, z tyłu zaś używane Hankook Ventus Pro z 2013 roku z bieżnikiem o głębokości ok 6.8-7mm.
* używane radio - po długich poszukiwaniach wybór padł na Pioneera DEH-X5600BT
* adapter do ukrytych wentyli jako, że nie dostałem takiego w zestawie z felgami
* pompka spryskiwacza
* komplet żarówek do oświetlenia przedniego Osram Cool Blue Intense + postojówki Phillips White Vision
* nowe spryskiwacze szyb przednich od Mercedesa Vito - według mnie dużo lepiej pokrywają szybę, niż oryginalne
* hebel akumulatora montowany częściowo bezpośrednio do akumulatora

Wszystkim zakupom, zarówno tym wcześniejszym, jak i późniejszym towarzyszyły zakupy do codziennego wozidła Mondeo, które również w końcu musiało zmienić hamulce (a nowe, większe zaciski pod większe tarcze czekały już od roku w kotłowni), dostać nowe opony na sezon i generalnie tak, jak się wypstrykałem z kasiory, to dawno nie pamiętam :roll: Na koniec doszła druga rata ubezpieczenia za Fiata i postanowiłem wstrzymać się z dalszymi pracami z przyczyn oczywistych - od teraz batalię w miarę możliwości toczyć zamierzam sam.
W tzw. międzyczasie przyjaciel zajął się owym fotelem - miał być to jego pierwszy, rozdziewiczający raz i test dla własnych umiejętności lakierniczych (na skórze), ale ostatecznie był drugi. Jak to wyglądało na początku:





Dopiero po wyczyszczeniu fotel pokazał swój prawdziwy kolor umożliwiający dobór odpowiedniego lakieru:



By po lakierowaniu znów pełen połysku stanął jako godne siedzisko w Walhalli:






Minął weekend - jeden, drugi - w sumie to nawet nie wiem ile ich minęło. Zdecydowałem, że już pora - w końcu zrobiło się ciepło, więc można było zacząć coś dłubać przy samochodzie. Moje umiejętności manualne nie są zbyt bogate, ale wiele mniej lub bardziej podstawowych rzeczy potrafię zrobić sam. Nie trzymając się więc chronologii:
* okazało się, że to jednak nie był akumulator - ani alarm. Wróciłem więc do przypuszczeń w sprawie tandetnego, chińskiego radia (Clarus z Biedronki za 99zł), które dalej mogło pochłaniać prąd po kablu podtrzymującym, więc od razu wyleciało.
* po demontażu radia ujrzałem instalację radiową... cóż, mówiłem, że wujas nie dostanie więcej Coupety? Rozebrałem środek, wziąłem lutownice, termokurcze, trochę kabli i jazda. Uzdrowiłem instalację i poskładałem możliwe dobrze konsolę - niestety, wiele zaczepów było już połamanych
* w miejsce starego radia wleciał Pioneer - od razu wszystko ożyło, a głośniki okazały się nie być takie tandetne
* wyczyściłem tylne lampy nitro, przetarłem z kolegą papierem wodnym 2500, wypolerowałem ręcznie pastą K2, by ostatecznie poprawić Plastixem od Meguiarsa - efekt zadowalający.
* wymieniłem wycieraczki, zamontowałem nowe spryskiwacze z przodu
* poprawiłem wcześniej na szybko zamontowany zamek bagażnika
* wymieniłem wszystkie żarówki, które wcześniej zakupiłem
* pełny obaw o lakier zerwałem znaczki Ferrari, które zeszły pięknie (początkowo nie chciały, skurczybyki - stąd obawa)
* no i zgodnie z obawami - gratuluję debilowi, który przykleił te przebrzydłe migacze boczne kropelką. Z braku oryginalnych oprawek, wlutowałem takie, jakie miałem (oczywiście pod żarówkę W5W), które idealnie spasowały - wuala. Te diodowe gówna oczywiście jedna rozpadła mi się w ręku, druga cała zaparowana świeciła już tylko dwoma diodami.
* okazało się, że Coupe ma lampkę w bagażniku, woah!
* jakiś głąb dał bezpiecznik 7.5A pod zapalniczkę, okej.
* wstawiłem hebel - na razie prowizorycznie, gdyby były jakieś problemy

Przyszła ostatecznie pora na koła - trzeba się w końcu porządnie przejechać, a strach jeździć na starociach i bieżnikowanych, które są już tak stare, że mimo wyważenia dalej biją. Zebrałem felgi, opony, pojechałem na zaprzyjaźnioną wulkanizację.
Chłopaki zdjęli stare koła, zaczęli składać do kupy nowe - już widzę, że są strasznie szerokie. Czas na montaż i... ha, jednak kolega P@BLO musiał coś modzić - felga zatrzymała się na przednim zacisku - wystarczyło napisać PW, czy te felgi to w ogóle podejdą.
No to co, trzeba kupić dystanse! Po dokładnych wyliczeniach za pomocą nakrętek od butelek (przy przeprowadzce zgubiłem suwmiarkę) i linijki wyliczyłem: 15mm będzie optymalne. Polecany dystom.pl, gotowy, predefiniowany przez nich zestaw ze śrubami (45mm) - przyszło.
Biorę się zatem za montaż:



Siadły, nie?



a) nie wiem, dlaczego tutaj stoi tak wysoko
b) tak, wiem, że są jeszcze Ferrari - pisałem, że od pewnego momentu nie chce mi się po prostu sklejać tego w pełni chronologicznie - chronologicznie będą dokumentowane przyszłe zmiany

Wszystko pięknie, fajnie, palę furę i... no cóż, przykręciłem auto na stałe do gleby :D Okazało się bowiem, że 45mm to jednak za długie śruby dla poczciwej Coupety (z wyliczeń wychodziło mi, że powinno być 43mm). Na szczęście starych śrub (30mm) starczyło, aby chwycić nowe felgi chociaż na półtora obrotu, bo inaczej znowu musiałbym przykręcać "zimówki" - tym razem ręcznie. Nie chcąc kombinować, oddałem śruby znajomemu tokarzowi, któremu akurat niedawno ja wyświadczyłem przysługę - zdecydowałem się z zapasem zdjąć całe 5mm.
Następnego dnia w końcu udało się ruszyć, a niewiele później postanowiłem sobie walnąć małą trasę (50km w jedną stronę), co by też w końcu poczuć auto - wreszcie nie biły ani koła, ani hamulce. Gdzieś tam w tym wszystkim okazało się, że jedna z opon miała małą dziurę, więc znów był wydatek, ale już kij - ważniejszym jest, że te oponki 235 naprawdę ciężko schodzą z tych 7 cali... boje się, że jak mnie kiedyś coś gdzieś dopadnie i kupię na poczekaniu oponę to mi byle gumiarz uszkodzi lakier.

I tu teraz jestem. Na majóweczkę przyjeżdża wraz z fotelem i kosmetykami krakowski przyjaciel, będziemy czyścić cały środek - wypadałoby więc w przyszłym tygodniu nabyć jakieś eleganckie dywaniki, chociaż już mam naruszony budżet samochodowy na maj.
Jeśli czas pozwoli, wymienię też w końcu pompkę spryskiwacza i założę moduł świateł dziennych. W drodze mam też kupione po okazji głośniki 165mm na tył Sinuslive.


Z planowanych działań (zarówno większych, jak i mniejszych):

1) Mimo planu utrzymania serii, postanowiłem ukończyć dobrą bazę do podniesienia mocy - tyle, ile pozwolą obecne, dość seryjne graty. Kontaktowałem się z merrorem, budżet miałem nawet zaplanowany, jednak w życiu jak w kalejdoskopie - różnie bywa. Mam więc nadzieję, że pod koniec lata lub wczesną jesienią uda mi się do niego zaprowadzić na:
* kompletny dolot razem z porządnym FMIC
* konkretny down-pipe + plecionka na cat-backu (niestety, nie satysfakcjonuje mnie jej brak - zahaczę gdzieś wydechem i uszkodzę turbo)
* DET3 do sterowania turbo
* strojenie
2) Lakierowanie całego samochodu - kolor pozostaje. Oby wiosna 2017.
3) Wymiana soczewek w reflektorach przednich - niestety obecne po prostu nie świecą + polerowanie kloszy
4) Ożywienie klimatyzacji + przegląd nadmuchu, bo albo dmuchawa nie domaga, albo coś jest spierdzielone, bo niektóre elementy dmuchają... tak, że nie dmuchają
5) Wymiana uszkodzonych (np. wspomniana obudowa konsoli środkowej lub podszybie) i dokupienie brakujących (np. obejma akumulatora lub wygłuszenie maski) elementów kokpitu oraz spod maski.
6) Lakierowanie podsufitki na czarno
7) Oddanie do tapicera na poprawki skórzanego elementu podsufitki
8) Ożywienie czujnika temperatury oleju - pewnie czeka mnie wymiana
9) Rozwiązanie kwestii niskiej temperatury wody - tutaj też zacznę od wymiany czujnika
10) Wygłuszenie całego środka + dobór i montaż dobrego zestawu odseparowanego na przód
11) Próba reanimacji zamka drzwi, gdzie brakuje obudowy wkładki
12) Wymiana jednego lub obu siłowników szyb
13) Wymiana lewego, zewnętrznego wahacza - lubi sobie strzelić przy pełnym skręcie
14) Regeneracja zacisków tył z ewentualną wymianą regulatora i regulacją linki ręcznego
15) Wymiana autogaugana na coś lepszego
16) Dokładne wyczyszczenie komory i silnika, ewentualna wymiana elementów zniszczonych, aby jednak pod maską było bardziej reprezentatywnie.
17) Rejestracja customowych blach - tylko dlatego auto ciągle jeździ na starych. Raz, że nie mam pomysłu na nowe, to dwa... jeszcze nie zdecydowałem ile ze sobą zostaniemy z Coupetą
18) Wymiana jednego ze znaczków na jednym z kapsli felg
19) Nakładki na pedały, jeden jest goły - wstręciuch!
20) Wymiana pierścienia przy gałce zmiany biegów, ponieważ część obecnego jest wyłamana + obszycie gałki
21) Obszycie kierownicy
22) Dalej nie wiem, czy nie pożera mi coś baterii, a nie użytkując auta na codzień ciężko to zdiagnozować - pobór w spoczynku jest niby w normie.
22) Chyba wskazówka obrotomierza jest przekręcona - przy wyłączonym motorze pokazuje mi 500 rpm ;noo
*) Znając życie w tym całym międzyczasie wpadnie do głowy i pod rękę milion innych fajnych pomysłów lub części, które stwierdzę, że koniecznie muszę mieć, dlatego generalnie lista pozostaje otwarta ;ha

Na koniec bonus:



Tata, działamy!
( kurde, to zdjęcie wyświetla mi się jak chce - raz dobrze, raz źle :???: )
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-04-29, 4:16 pm, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
beskidek 
Young Forum User


Auto: Fiat Coupe
Wiek: 46
Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-04-28, 6:41 pm   

cudny kolor ;) bardzo fajne wyposażenie
 
 
robert 
Young Forum User

Auto: fc
Wiek: 37
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 80
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2016-04-28, 8:15 pm   

szczegulowy opis, pogratulowac zaparcia i checi!!! sercem i dusza jestem za toba!!!!
_________________
bert
 
 
robso 
Old Forum User


Auto: Fiat Coupe 20V VIS
Dołączył: 02 Wrz 2015
Posty: 110
Skąd: Skoczów
Wysłany: 2016-04-28, 8:37 pm   

Przeczytałem całość :!:

Ja bym się załamał :-|

Ale taka właśnie jest miłość, nie widzi przeszkód :wink:

ps. Oczywiście kibicuję Tobie )!)
_________________
robso
 
 
 
sniper 
Grupa Pełnego Dostępu



Auto: Fiat Coupe 2.0 20VT+
Wiek: 31
Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 86
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2016-04-28, 11:56 pm   

Fajne to masz ☺
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-04-29, 1:48 pm   

robso napisał/a:
Ja bym się załamał :-|

Wbrew pozorom, mimo, że tego nie napisałem, jestem bardzo zadowolony :)
Ta sztuka to jest właśnie to czego poszukiwałem - dobra baza pod własne, nieprzesadzone widzimisie. Byle motor i zawias zdrowy, a przede wszystkim bez rudej.
Tu się trafiło wszystko w dobrej, jak na początek cenie, a przy okazji dostałem w gratisie kilka mniejszych lub większych modów pozwalających w pełni rozwinąć skrzydła bez kolosalnych inwestycji i ewentualnych negatywnych emocji ;)
Reszta, czyli to co jest do zrobienia (poza dwoma, pierwszymi punktami z listy), to pierdółki, które można sobie robić stopniowo, bez zobowiązań - małymi kroczkami przez co portfel aż tak nie boli 8)

Swoją drogą - dzięki wszystkim.


Dziś dotarły głośniczki, Sinuslive SL 165C - wylądują z tyłu. Na przód, jako fan Sinuslive, przymierzam się do zestawu odseparowanego SL 165W + Neo 25S. Trzeba jednak polować za używkami, bo to sprzęt, który się nie psuje, a kosztuje sporo mniej ;-)
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-04-29, 1:50 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BartoszGniwek 
Advanced Forum User


Auto: 2.0 16V + LPG
Wiek: 29
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 663
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2016-04-29, 3:39 pm   

Ja tu nie widzę powodów do załamki. Przyjemności przy dłubaniu ;)
_________________
Bart
 
 
robso 
Old Forum User


Auto: Fiat Coupe 20V VIS
Dołączył: 02 Wrz 2015
Posty: 110
Skąd: Skoczów
Wysłany: 2016-04-29, 9:24 pm   

Jeszcze co do radia widzę, że rozkminiłeś temat.
To akurat miałem podobnie. Nowiusieńki akumulator rozładowywał się po 10ciu dniach zupełnie. Nie żarzyły się nawet kontrolki!
Powód? Nowe Alpine. Podłubaliśmy po czym po 50ciu dniach stania w stodole zimą auto zapaliło na rys.
_________________
robso
 
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-04-30, 12:39 am   

robso napisał/a:
Podłubaliśmy


Co masz na myśli? Tj. co zrobiliście. Pytam, gdyby to, co zrobiłem ja było nie do końca skuteczne :P
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-05-04, 2:02 pm   

Majóweczka, majówa i po majówce. Oprócz grillowania i kilku rzeczach przy domu znalazł się też czas na Fiata. Razem z kolegą, który przywiózł mi fotel wyrzuciliśmy wszystko z auta i wzięliśmy się za gruntowne sprzątanie, odkurzanie, mycie i pranie.






Poza tym, tylne boczki dostały nowe głośniki, a ja gdzie mogłem tam ogarnąłem sobie wiązki oraz uzupełniłem i wymieniłem również tam, gdzie mogłem (i miałem) śrubki, podkładki, nakrętki czy zaślepki, a nawet żarówki i oprawki.

Do ogarnięcia pozostał tylko bagażnik - na dniach jak wszystko sobie poskręcam porobię foty.
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-05-04, 4:53 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ManyCalavera 
Old Forum User


Auto: Fiat Coupe 1.8 16v
Wiek: 31
Dołączył: 01 Gru 2010
Posty: 190
Skąd: Jarocin
Wysłany: 2016-05-04, 2:31 pm   

To wygłuszenie za fotelami jest oryginalne ;hmm
_________________
Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich...
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-05-04, 4:57 pm   

ManyCalavera napisał/a:
To wygłuszenie za fotelami jest oryginalne ;hmm

Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, a też nie chciałem go ruszać - póki nie przeszkadza to niech sobie będzie. Gdy przyjdzie czas wygłuszyć całe auto będę i tak zrywał ;)
Dziś poszły na przeróbkę lampy tylne do kolegi Luu, a ja oczekuję na odesłanie wraz z nowymi soczewkami do przednich reflektorów. W kolejce jest też zakup kilku innych części - samych brakujących. Ja tymczasem poluję na nowy zestaw odseparowany na przód - zobaczymy, co z tego polowania wyjdzie.
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-05-11, 11:50 pm   

Dziś w końcu przykręciłem fotele z przodu - jak miło było usiąść po pół roku z prawej stronu :D
Poza tym, wleciały też nowe głośniki wysokotonowe i zwrotnice z zestawu Sinuslive Neo 25S. Same głośniki udało mi się zainstalować w miejscu fabrycznych i choć co prawda montaż pozostawia wiele do życzenia to jednak całość gra przyzwoicie - w przyszłości zamierzam zamontować je jednak troszeczkę inaczej. Zwrotnice natomiast wleciały pod kokpit dzięki demontowanym szczytom kokpitu (powiem szczerze, że ten patent jest akurat genialny - chylę czoła konstruktorom): z prawej strony przykleiłem zwrotnicę silikonem do kokpitu, z lewej zaś upchnąłem ją na razie głęboko i tak, by sobie nie latała - tu przeszkadza niestety centralka alarmu Silicon, która jest właśnie w tym miejscu, sklejona z centralką... zamka centralnego. No generalnie straszny tetris.

Jutro zatem walka z niskotonowymi do drzwi - Sinuslive SL165W, trzeba będzie założyć też w końcu pompkę płynu do spryskiwaczy. Przyjdą w końcu do mnie lampeczki na tył od Luu wraz z soczewkami na przód- ah, pracowite popołudnie się zapowiada :D . Czekam jeszcze na dwie paczki:
- od Conio, która mam nadzieję, że dotrze... właśnie jutro :) Dzięki czemu uzupełnię auto o kilka brakujących gratów;
- nowe dywaniki, które będą... też pewnie jutro, także Coupe dostanie duuużo prezentów.

Na koniec myju, myju + odkurzanie syfu z pod maski i w piątek postaram się wrzucić w końcu jakieś lepsze fotki :)
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-05-12, 12:13 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-07-06, 12:20 pm   

Do usunięcia...
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-07-06, 1:04 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
elf 
Young Forum User


Auto: Coupe 20VT '98
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 22
Skąd: z brzuszka
Wysłany: 2016-07-06, 12:21 pm   

Trochę czasu minęło, a i kilka rzeczy się wyjaśniło.

1. Klimatyzacja okazała się być szczelna, jednakże ktoś inteligentny podczas wkładania silnika zapodział wiązkę do sprężarki. Na podstawie dostępnych schematów dosztukowałem brakujące elementy i... działa. Niestety, sprężarka chyba swoje odstała, bo ostatecznie wybiła czynnik ze smarem na kilku łączeniach. Dokupiłem jeszcze od kolegi Conio kilka brakujących plastików i powoli zaczyna to mieć wszystko ręce i nogi.
2. Tarcze hamulcowe zakupiłem od kolegi z forum o czym nie wiedziałem :)
3. Wydech okazał się być marki Supersprint z katalizatorem Magnaflow - jakim cudem ja tam wcześniej widziałem Remusa to ja nie wiem.
4. Na tył wleciały lampki od Luu - wygląda to rewelacyjnie.
5. Na przód wleciały nowe soczewki pod H1 z przesłoną (bihalogen) + zregenerowaliśmy z kolegą w miarę możliwości klosze i od razu auto odżyło.
6. 1000km (wyjazd w góry) w przeciągu tygodnia na początku czerwca (największe upały) - zaliczone, a zatem będą z Coupety ludzie!
7. Udało się zregenerować zamek w drzwiach kierowcy, tj. wstawić obudowę wkładki.
8. W końcu stoi wiata na Fiata ;)


Co mi pozostało do zrobienia w tym roku:
1. Hałasujące głośniki z tyłu (jak głośniej grają to się obijają o boczki...).
2. Wymiana sprężarki klimatyzacji, przeróbka kabelkologii pod obecną instalację i nabicie klimatyzacji.
3. Wymiana poduszki silnika.
4. Coś strzela czasem na dziurze lub przy sporym skręcie.
5. Regeneracja zacisków tylnych + inspekcja linek od ręcznego, bo słabo chwyta.
6. Nawiewy boczne dmuchają jakby chciały a nie mogły.
7. Ożywienie starego zamka bagażnika co by pozbyć się drugiego kluczyka.
8. Przyciemnienie szyb tylnych + podklejenie hałasujących listew (obecnie dla testu przyklejona tylko jedna i robi to robotę).
9. Wygłuszenie drzwi.
10. Dorobienie zapasowego kluczyka z immo.
11. Chyba wspomaganie niedomaga, kontrola by się przydała.
12. Kalibracja wskazówki obrotomierza, bo (chyba?) przekłamuje.


Kilka fotek:
_________________
Life's no ordeal if you come to terms,
Reject the system dictating the norms.
Ostatnio zmieniony przez elf 2016-09-19, 2:58 pm, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Ziutek12 
Grupa Pełnego Dostępu


Auto: Fiat Coupe 20V Turbo
Dołączył: 23 Sty 2018
Posty: 11
Skąd: NDM
Wysłany: 2019-05-23, 11:51 pm   Ciąg dalszy zabawy

Część dalsza nowego właściciela,
Fiata posiadam od stycznia zeszłego roku, kupiony od założyciela tego postu, spełniłem swoje marzenie od dzieciństwa. Żeby nie było że ciągle upalany rozwiązałem kilka zagadek tego samochodu,
Na jezdzie próbnej rzeczywiście jak wpadlem w dołem cos strzelało ale to bardzo bardzo głośno, poprzednik mówił że maglownica do wymiany i to to tak strzela, po oględzinach z kilkoma mechanikami wyszło na to że maglownica jest w dobrym stanie i strzelały śruby w kołach!! Były za krótkie do tych dystansów... nie chce myśleć nawet co by mogło się stać gdyby mi koło odleciało wystarczyło wymirnić śruby na dłuższe i strzały z okolic kół ucichły, co prawda przygoda ze śrubami też musiała się wydarzyć ponieważ „Najlepsza wulkanizacja w okolicy” przymierzając śrubę uszkodzili mi koronke ABS z tyłu. Przykro musieli wymienic całe łożysko z koronką zaplacilem tylko za śruby 😁. Zawieszenie również domagało się przeglądu wymienione łączniki stabilizatorów strasznie biło już.
Po miesiącu uzytkowania falowanie obrotów, gasł silnik czasami, zużycie paliwa wzrosło, kupilem sonde lambda po skonsultowaniu na forum fiata na FB dowiedzialem sie że najlepsza boscha i taką właśnie kupiłem👍🏼 Od razu zakupiłem silniczek krokowy rownież wymieniłem. Jako że jestem fanem muzyki głośnego grania wywaliłem głośniki sinuslive i wsadziłem odseparowane hertz esk 165 pod wzmacniacz tanie nir były ale warto polrcam każdemu. Zaczeło mi przeszkadzać że nie mam bassu takiego jaki mnie satysfakcjonuje więc wleciał sib do bagaznika Rockford fosgate p1 30cm 250rms po złożeniu tego wszystkiego mam to co chciałem. Jak juz mogłem jezdzić z głośną i głęboką muzyką czas znowu było się wziąc za mechanikę (może nie do końca mechanikę) wszedłem pod samochod i oczyscipem wszystkoe wahacze sanki itd szczotką drucianą i pomalowałem farbą zabezpieczającą bo miały lekką rdze juz na sobie a nie warto wymieniac skoro jest jeszcze dobre ;) co do klimatyzacji jeszcze tego nie zrobilem poniewaz zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia w tym samochodzie... chyba kazdy to zna :D dowiedzialem sie ze zaworek jeden puszcza czynnik może wystarczy go wymienic? Nie wiem ale jak naraIe jest to dla mnie mało ważne.
Nawiewy boczne wystarczyło uszczelnić po zdjrciu bocznych klapek z deski rozdzielczej jak otwieramy drzwi przy włączonym nawiewie po prostu uciekało powietrze bokiem w desce 😂 ciraz bardziej mnie ten samochod zadziwia. Co do zacisków tylnich sprawdzane na ścieżce rzeczywiscie słabo hamuje tył w coupe doinformowałem się w tym temacie ze ten typ tak ma ;hmm
Wspomaganie kierownicy wymieniłem również co prawda namordowałem się z tym kto by pomyślał że makarony wymyslą sobie koło pasowe na mimośrodzie jednym słowem masakra. No i cóż przez długi czas kompletowałem sobie kolejne rzeczy co mogło by mi sie przydać do mojej coupetki mianowicie miałem przygodę z wężami wody śmierci czy jak tam wolicie
Był to grudzień tamtego roku a dokładnie sylwester chory z gorączką stwierdziłem ze narzeczoną zawiozę do pracy (no bo co bedzie autobusem jeździła) jako ze dawno nie jezdzilem fiatem mowię sobie przejadę się 25km w jedną stronę wesoło się toczyliśmy gdy nagle podkusiło mnie jak zobaczyłem PASSATA!!! 2.0 TDI Biturbo mówię sobir chodz pokaże Ci Włoską moc! Na światłachh stoimy w oczekiwaniu na zielone swiatlo iiii? Green jeden do konca dwa do końca patrze obok i śmieje sie pod nosem że juz oglada zderzak, ale coś mi nie gra patrze w lusterko wsteczne i co!? Habemus papam! Bialo za
Mną pot z czoła spływał nie wiem juz czy z goraczki czy ze stresu szybki zjazd na chodnik maska do góry widok się okazał nie zbyt przyjemny ale domyślałem juz się co sie mogło wydarzyć no cóż co zrobić laweta i pod dom samochód tydzień postał zanom nie wyzdrowiałem i trzeba było się wziąć za niego sprawdZam wszystkie przewody wody na pozór wszystkie wygladaja dobrze ale wiedzialem ze to to bo zbiornik nie mial poziomu plynu chłodniczego poczytalem popytalrm ludzi i znalazlem ten wąż pomoędzy grodzią a siknikiem jednym słowem masakra całe szczescie przewody mialrm kupione juz i czekaly tylko na montaz przy okazji kupilem tester do sprawdzania UPG. Na moje szczescie jest całe w tym roku zabrałem się za zbieranie gratów do samochodu do modzenia czyli pompa oaliwa, regulator cisnienia paliwa duzy cooler świnie pompa wody z mosiężnym wirnikiem, kpl rozrzad przy okazji paski wszystkie szczerze mówiąc zapomnaiłem juz połowy rzeczy co ja wymienialem w tym samochodzie ale to prawda Fiat wyczyścił mnie do 0 z oszczednosci 😂 :-D :-D i nerw jest to taki samochód który po prostu trzeba kochać tyle
Myśli co
Mi przechodziło żeby się poddać tyle co nabluzgałem na niego to tylko ja wiem a dalej nie wyobrazam sobie go po prostu nie mieć poprzedni właściciel dokonał naprawdę wiele i ja zamierzam dalej poprawiać wszystko po jeeeszcze poprzednich właścicielach, całkiem niedawno musialem wymienic kpl tarcze przod zwichrowały się odczułem to dopiero przy wymienie klocków tez na nowe ;hmm
 
 
CNA 
Young Forum User

Auto: 20Vt
Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 13
Skąd: Brydzia
Wysłany: 2019-05-24, 6:07 pm   

No sporo pracy włożonej jednego i drugiego.Z drugiej strony zawsze się zastanawiam....co Wy z tymi samochodami robicie,że aż tyle jest przy nich roboty.Normalna miejska jazda,no dobra od czasu do czasu delikatny bucik bo auto jest do tego stworzone,ale to nie może powodować aż takich "dewastacji" .No chyba że trafia się jakaś "padaka" i wymaga gruntownej naprawy czy nawet kompletnej odbudowy.Na swoim budziku mam prawie 300 z tego moich nalatanych jest malutko,ale FC jest w doskonałej kondycji.No chyba że dopiero wszystko przede mną ;hmm
_________________
fiatcoupepolska pl.
 
 
Ziutek12 
Grupa Pełnego Dostępu


Auto: Fiat Coupe 20V Turbo
Dołączył: 23 Sty 2018
Posty: 11
Skąd: NDM
Wysłany: 2019-05-25, 9:20 am   

Ile twoje coupe miało właścicieli? Moje minimum 8 teraz pomyśl że każdy coś w nim zepsuł, nie kazdy robil ten samochod, wiekszosc ludzi kupilo go zeby upalac non stop ja jednak chce nim pojezdzic dluzej i chce go trzymac dlugie lata wiec robie wszystko co się da. Morał jest taki że im wiecej właścicieli mialo auto tym więcej trzeba poprawiać 8)
 
 
pankleks 
Grupa Pełnego Dostępu


Auto: fiat coupe
Dołączył: 15 Kwi 2019
Posty: 7
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-06-10, 12:30 pm   

u mnie samochód w Polsce miało 3 właścicieli za granicą hmm może 1 może 2. lakierniczo auto nie było zadbane ani razu + typowe dla gorącego klimatu skąd auto pochodzi wypłowienie. Szykuje się do malowania. Ale ani grama rdzy, auto garażowane i nigdy nie widziało soli i śniegu. Co do kwestii mechanicznych to poza podstawowym przeglądem nie robiłem nic :D wszystko przede mną....
 
 
Ziutek12 
Grupa Pełnego Dostępu


Auto: Fiat Coupe 20V Turbo
Dołączył: 23 Sty 2018
Posty: 11
Skąd: NDM
Wysłany: 2019-07-04, 11:32 am   

Powodzenia! Ja sukcesywnie wymirniam teraz zawieszenie wahaczy szukam teraz chce aby to auto mi służyło cały czas :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group